Nie ma nic wspólnego z trwałą z lat 90. Wyjaśniamy, na jakich włosach wychodzi najlepiej, ile się trzyma i jak ją potem układać.
Kiedy padają słowa „trwała ondulacja”, większość osób widzi drobne loczki z rodzinnych zdjęć sprzed trzydziestu lat. Trwała bio to inna technologia i inny efekt: miękka fala, objętość od nasady i włos, który po umyciu układa się sam.
Na jakich włosach wychodzi najlepiej
- Włosy proste, ciężkie, opadające — dostają sprężystość, której nie da się wysuszyć suszarką na stałe.
- Włosy cienkie, którym brakuje objętości przy nasadzie.
- Włosy lekko falowane, gdzie chodzi o uporządkowanie skrętu, a nie o zrobienie go od zera.
Kiedy odradzamy
Świeżo po mocnym rozjaśnieniu, przy bardzo zniszczonych końcówkach albo gdy włos jest w trakcie odbudowy — wtedy najpierw rekonstrukcja, a trwała za jakiś czas. To ocena, którą robimy na konsultacji, dotykając włosa; ze zdjęcia nikt tego uczciwie nie powie.
Ile trwa i ile się trzyma
W salonie to zwykle kilka godzin, a efekt utrzymuje się od trzech do sześciu miesięcy — zależnie od struktury włosa i tempa odrostu. Cena zaczyna się od 300 zł i zależy od długości oraz gęstości; dokładną kwotę podajemy przed rozpoczęciem, nie po.
Jak to potem układać
Najlepiej wcale — czyli umyć, nałożyć krem lub piankę do fal i wysuszyć dyfuzorem albo pozwolić wyschnąć. Trwała bio wygrywa właśnie na porankach, w które nie ma się czasu na stylizację.
Chcesz to omówić na żywo?
Konsultacja jest bezpłatna. pn.–pt. 9:00–19:00, sob. 9:00–16:00.